Na randkę po pięćdziesiątce namówiła mnie córka. Weszłam do kawiarni i prawie wyszłam od razu. Ale on się uśmiechnął
To historia o tym, jak po pięćdziesiątce, namówiona przez córkę, zdecydowałam się na randkę. W kawiarni, pełnej zapachu kawy i cynamonu, spotkałam mężczyznę, który jednym uśmiechem wywrócił mój świat do góry nogami. To opowieść o strachu przed nowym początkiem, rodzinnych konfliktach i nadziei, która pojawia się wtedy, gdy najmniej się jej spodziewamy.