„Krystyna, musisz to przełknąć” – a ja miałam 49 lat i właśnie pękało mi serce
Myślałam, że mam spokojne życie pod Poznaniem: dom, dwoje dorosłych dzieci i męża, którego kochałam bez reszty. Jedno zdanie wypowiedziane w kuchni rozbiło to wszystko, bo on wybrał młodszą i jeszcze chciał, żebym udawała, że nic się nie stało. Zostałam sama z plotkami, presją rodziny i pytaniem, czy w tym kraju kobieta po czterdziestce ma prawo zaczynać od nowa.