Nigdy nie sądziłam, że mój syn tak się zmieni: moja synowa traktuje mnie jak obcą
Mam na imię Barbara, mam 64 lata i nigdy nie przypuszczałam, że mój jedyny syn, Michał, tak bardzo się ode mnie oddali po ślubie z Magdą. Od siedmiu lat próbuję utrzymać naszą rodzinę razem, ale każda wizyta tylko boleśnie pokazuje, jak bardzo jestem wykluczona. Zastanawiam się, czy matczyna miłość wystarczy, by naprawić to, co zostało utracone.