Poszłam po pieniądze do sąsiada, bo mama wolała przestać brać leki niż „się prosić”
Kiedy usłyszałam, że mama chce dzielić tabletki na pół, bo „jakoś to będzie”, pękło we mnie wszystko. Poszłam do człowieka, o którym pół osiedla mówiło różne rzeczy — i właśnie wtedy zaczęło się coś, czego nie umiem do dziś spokojnie wspominać. 💊🏚️💔 Przeczytaj, co wydarzyło się dalej poniżej i daj znać, czy ja przekroczyłam granicę.