Kiedy przestałam być najważniejsza
Stałam w kuchni z kubkiem zimnej kawy i patrzyłam, jak mój mąż znowu pakuje torbę do swojej matki, a mnie mówi tylko: „musisz zrozumieć” 😶🌫️. Przez lata próbowałam być wyrozumiała, ale gdzieś po drodze zgubiłam siebie, nasze małżeństwo i poczucie, że w ogóle jeszcze się dla kogoś liczę 💔. To nie jest historia o czarnym charakterze i ofierze, tylko o rodzinie, obowiązku, winie i granicach, których za długo nie umiałam postawić 🥀. Do dziś nie wiem, czy byłam egoistką, czy po prostu w końcu ratowałam samą siebie 🫠.