Pociąg do nowego życia
Obudziłam się w ciszy, która bolała bardziej niż krzyk, i od razu wiedziałam, że Krzysztofa znowu nie ma. Wtedy pierwszy raz na serio pomyślałam o ucieczce — nie od niego, tylko od życia, które mi narzucono. Ta historia zaczęła się od kartki na stole, a skończyła na peronie, gdzie musiałam wybrać między rodziną a sobą.