Uciekłam w kapciach, z dzieckiem na ręku. Najtrudniejsze zaczęło się dopiero potem
Po kolejnej nocy pełnej krzyku i strachu zabrałam córkę i uciekłam do siostry, bo już nie miałam siły udawać, że „jakoś to będzie”. Myślałam, że najgorsze jest za mną, ale wtedy zaczęła się walka o spokój, pieniądze i zwykłe bezpieczeństwo. 💔🏃♀️👧
Jeśli chcesz wiedzieć, czy udało mi się stanąć na nogi i co zrobił, kiedy przestałam wracać — przeczytaj historię do końca poniżej.