„Wstań i Zrób Mi Kawę”: Żądanie Brata Mojego Męża
Oszukał mojego męża, udając, że tak bardzo za nim tęskni, że został z nami na dwa tygodnie. To miał być rodzinny weekend. Minęło dużo czasu.
Oszukał mojego męża, udając, że tak bardzo za nim tęskni, że został z nami na dwa tygodnie. To miał być rodzinny weekend. Minęło dużo czasu.
Mój mąż chce przyjąć pod swój dach swoją chorą matkę. Problem polega na tym, że kilku lekarzy potwierdziło, że cierpi ona na ciężką, nieuleczalną chorobę. Czasami ma halucynacje i okresowo traci pamięć. Potem pamięć wraca. Wychodzi z domu i zapomina drogi powrotnej. Musimy jej szukać. Zachowuje się bardzo dziwnie, czasami wydając niezrozumiałe dźwięki.
Kiedy jego żona nagle zachorowała na silny ból brzucha, karetka zabrała ją do szpitala. Mąż, pełen rozpaczy, podążył za nimi. Dowiedział się, że jego żona jest przygotowywana do pilnej operacji. Powiedziano mu, aby wrócił do domu i zadzwonił później. Znalazł się w cichym, zaniedbanym domu, zmagając się z niepewnością nadchodzącej nocy.
– Nawet nie nazywa go po imieniu, zawsze mówi „ten twój…” – nic więcej. Bez względu na to, ile razy prosiłam ją, żeby traktowała go normalnie, po prostu nie chce.
Każda gospodyni domowa z czasem rozwija swoje własne, niepisane zasady czystości. Nic dziwnego, że kobieta nie lubi, gdy inni ich nie przestrzegają. Ale co się dzieje, gdy dwie osoby o różnych osobowościach – jedna pedantyczna, a druga bałaganiarska – muszą żyć pod jednym dachem? To dylemat, przed którym stoi dzisiejsza bohaterka, Emilia. Jej dotychczasowe poglądy na temat czystości i
Z litości pozwoliłam mojej teściowej zamieszkać z nami po jej rozwodzie, który zostawił ją bezdomną z najmłodszym synem. Nie wiedziałam, że ta decyzja wywróci nasze życie do góry nogami.
Wychowałam swoje dzieci bez żadnej pomocy. Nikt mi nie pomagał, ani fizycznie, ani finansowo. Mój były mąż był nieobecny w życiu mojego syna, i nie chcę wracać do tamtego etapu.
Krzyczałem, że w jej wieku powinna myśleć o emeryturze, a nie o wychowywaniu dziecka. Byłem zawstydzony i nie mogłem zrozumieć, co sobie myślała.
W wieku 32 lat obchodzę swoje urodziny dwa razy w roku. Raz w dniu, w którym się urodziłem, a drugi raz w dniu, w którym moja starsza siostra uratowała mnie przed wypadkiem samochodowym. Wyciągnęła mnie z auta na kilka minut przed jego wybuchem. Służby ratunkowe nie zdążyłyby na czas. Ta historia jednak ma mroczniejszy zwrot.
Kiedy się poznaliśmy, miałam 20 lat, a Jan 23. Traktował mnie jak królową, a nasza miłość była niesamowicie silna. Mieliśmy razem dwoje dzieci, syna i córkę. Ale teraz, po dekadach, odkryłam coś, co zburzyło mój świat.
Bliska przyjaciółka niedawno podzieliła się ze mną niepokojącą historią. Przyszła do mnie, całkowicie zdezorientowana i niepewna, co robić dalej. „Wiesz,” powiedziała, „zauważyłam, że mój mąż ostatnio zachowuje się dziwnie i jest wycofany. Schudł też trochę. Widzę, że coś go trapi, ale nie chce mi się zwierzyć. Próbowałam z nim o tym porozmawiać, ale to nie pomogło. Myślałam, że to może stres w pracy albo coś innego, ale potem…”
W mojej rodzinie, która obejmuje mojego męża i naszą córkę, absolutnie odmawiam życia z moją teściową. Doskonale pamiętam moje dzieciństwo i czas, kiedy wszyscy razem mieszkaliśmy. To było dalekie od ideału.