Gdy na klatce wszyscy woleli spokój, a ja przestałam czuć się bezpiecznie
🚪 Stanęłam pod drzwiami sąsiadki i usłyszałam, jak zza ściany ktoś znowu krzyczy, a potem wszystko nagle ucichło. 😰 Myślałam, że chodzi tylko o mnie i mój strach, ale potem wyszło coś, co całkiem zmieniło moje patrzenie na ludzi z naszej klatki. 🧍♀️ Zostałam między własnym bezpieczeństwem a tym, żeby nie udawać, że nic się nie dzieje. 🤷♀️ Do dziś nie wiem, czy zrobiłam dobrze, bo prawda okazała się dużo bardziej niewygodna, niż chciałabym przyznać.