„Nie jestem twoim bankomatem ani pielęgniarką” – a mama spojrzała na mnie, jakbym ją zdradziła
Nigdy nie myślałam, że jedno zdanie wypowiedziane w kuchni potrafi rozbić całe moje poczucie bezpieczeństwa… A jednak. Stałam z telefonem w ręku, słyszałam ciężki oddech mamy i wiedziałam, że znów jestem wciągana w coś, co mnie wyczerpuje. Czy można kochać i jednocześnie powiedzieć „dość”? 💔😰
Z dnia na dzień czułam, jak znikam: obowiązki, prośby, pretensje, cisza po moich odmowach… A ja wciąż próbowałam być „dobrą córką”. Tylko czy to jeszcze pomoc, czy już powolne samounicestwienie? 🤐
Co byś zrobiła/zrobił na moim miejscu? #rodzina #granice #wyczerpanie #lojalność #psychika