Zamiast dziecka z domu dziecka, zabrałam cudzą babcię z domu opieki — i nie żałuję

Zamiast dziecka z domu dziecka, zabrałam cudzą babcię z domu opieki — i nie żałuję

Moja historia zaczyna się od decyzji, która podzieliła rodzinę i sąsiadów: przygarnęłam obcą starszą kobietę z domu opieki, zamiast adoptować dziecko. Przeżyłam żałobę po mamie, samotność i niezrozumienie bliskich, ale dzięki tej decyzji nasz dom znów wypełnił się ciepłem i śmiechem. Dziś wiem, że dobro wraca, choć czasem przychodzi w zupełnie nieoczekiwanej postaci.