„Jak możesz patrzeć, jak własny syn śpi w aucie?” – usłyszałam to od siostry i do dziś nie wiem, czy postąpiłam jak matka, czy jak kat

„Jak możesz patrzeć, jak własny syn śpi w aucie?” – usłyszałam to od siostry i do dziś nie wiem, czy postąpiłam jak matka, czy jak kat

W jednej chwili przestałam być dla rodziny „tą, która zawsze pomoże”, bo pierwszy raz powiedziałam dość. Tylko że teraz to „dość” wraca do mnie co noc i nie daje spokoju 😔🚗💔 Czy uratowałam go przed stoczeniem się jeszcze bardziej, czy po prostu odepchnęłam własne dziecko? Przeczytajcie poniżej, bo sama już nie wiem, co o tym myśleć 👇