Kocham wnuki, ale nie mogę znieść, jak synowa je wychowuje. Czy jestem złą teściową?
Od zawsze marzyłam o dużej rodzinie i kochających wnukach. Teraz mam ich troje, ale za każdym razem, gdy odwiedzam syna i synową, czuję się coraz bardziej bezradna wobec ich chaosu. Czy to ja jestem staroświecka, czy świat naprawdę się zmienił?