Oddałam własny dom rodzinie i nagle przestałam mieć w nim miejsce
Pamiętam moment, w którym usłyszałam, że mam „zrozumieć”, bo rodzina jest najważniejsza, a we mnie coś po prostu pękło. Wpuściłam bliskich do swojego mieszkania z litości i miłości, ale z każdym dniem coraz bardziej znikałam we własnym życiu. Do dziś nie wiem, gdzie kończy się obowiązek wobec rodziny, a zaczyna zdrada samej siebie.