Nie mogę na ciebie patrzeć, dopóki się nie ogarniesz – historia Magdy z Gdańska

Nie mogę na ciebie patrzeć, dopóki się nie ogarniesz – historia Magdy z Gdańska

Już w pierwszych słowach usłyszałam od męża: „Nie mogę na ciebie patrzeć, dopóki się nie ogarniesz”. To był początek końca mojego poczucia własnej wartości i miłości, którą kiedyś czułam do siebie i do niego. Opowiadam Wam moją historię, bo może ktoś z Was przeżył podobne piekło – i wie, jak bardzo boli, gdy najbliżsi zamiast pomóc, tylko ranią.

"Jan Powiedział Emilii: 'Nie Poradzisz Sobie z Dzieckiem. Oddaj Go do Adopcji. To Najlepsze dla Wszystkich.'"

„Jan Powiedział Emilii: 'Nie Poradzisz Sobie z Dzieckiem. Oddaj Go do Adopcji. To Najlepsze dla Wszystkich.'”

– „Ciąża Emilii przebiegała bezproblemowo!” – Pięćdziesięcioletnia Zuzanna opowiada o swojej siostrzenicy. – „Żadnych komplikacji, świetne wyniki badań, niczego nie trzeba było się obawiać. Ale podczas porodu coś poszło nie tak. Nagłe cesarskie cięcie, dziecko na oddziale intensywnej terapii noworodków, a Emilia też nie czuła się dobrze. Wszyscy byliśmy bardzo zestresowani! Niestety, sprawy nie potoczyły się tak, jak się spodziewaliśmy…”