Czy naprawdę jestem tylko dodatkiem do ich rodziny?
Od początku wiedziałam, że coś jest nie tak z relacją mojego męża z jego matką, ale nie sądziłam, że skończy się to przemocą. Wczoraj uderzył mnie, bo nie chciałam zamieszkać z teściową, a rano kazał mi się uśmiechać i ukryć ślady. Czy naprawdę jestem tylko tłem dla ich chorych relacji?