Wyznanie na tle czarnych klawiszy: Historia Zofii Nowickiej
Nigdy nie zapomnę tej nocy, kiedy światło kryształowych żyrandoli odbijało się na moich dłoniach drżących nad klawiaturą fortepianu. Tylko jedna melodia dzieliła mnie od upadku albo od uwolnienia. To wieczór, w którym dawne winy mojej rodziny oplotły mnie wśród obcych spojrzeń, i tylko prawda potrafiła odbić się echem wśród ciszy po moim ostatnim akordzie.