Kiedy teściowa zamieszkała z nami: Historia rodziny z warszawskiego blokowiska
Pewnego zimowego poranka mój mąż, Michał, oznajmił mi, że jego mama, pani Helena, zamieszka z nami na czas nieokreślony. Od tego momentu moje życie wywróciło się do góry nogami – każdy dzień był walką o własną przestrzeń i o to, by nasza rodzina nie rozpadła się pod ciężarem cudzych oczekiwań. Dziś, patrząc na to wszystko z dystansu, zastanawiam się, czy miałam prawo walczyć o siebie, czy może powinnam była poświęcić się dla innych.