„Ela, wstawaj! Markowi trzeba zrobić śniadanie” – Czy naprawdę powinnam żyć z mężczyzną pod wpływem matki?
Od pierwszego dnia, gdy zamieszkałam z Markiem w Warszawie, czułam, że nie jestem tu sama. Jego matka, pani Halina, była obecna w każdym naszym poranku, w każdej decyzji, nawet w moich snach. Każdego dnia walczyłam o własną przestrzeń, zastanawiając się, czy miłość jest warta takiej ceny.