„To ty weźmiesz kredyt.” – Z jednym walizką wracam do rodzinnego domu
Mam na imię Aleksandra i wyszłam za mąż mając dziewiętnaście lat. Myślałam, że miłość jest lekarstwem na wszystko, nawet wtedy, gdy mieszkaliśmy z teściową w ciasnym mieszkaniu na Pradze. Pewnego wieczoru, przy wspólnej kolacji, jedno zdanie wywróciło mój świat do góry nogami.