Wracałem na ślub brata, a w kieszeni miałem decyzję, która mogła rozwalić naszą rodzinę
Jechałem nocnym pociągiem na ślub mojego starszego brata i wiedziałem, że w domu czeka na mnie rozmowa, której wszyscy unikają. Między obowiązkiem wobec rodziny a własnym życiem zacząłem się dusić, a presja rosła z każdym kilometrem. To, co miało być świętem, stało się próbą: czy można kochać rodzinę i jednocześnie nie dać się jej złamać?