„To twoja wina, bo żyjesz tylko dziećmi” — usłyszałam to, kiedy już wiedziałam, że mnie zdradził
W jednej chwili mój dom przestał być bezpieczny, bo usłyszałam, że zdrada to rzekomo moja wina. Przez lata oddawałam wszystko dzieciom i rodzinie, a on odchodził coraz dalej, aż wrócił z obcym zapachem na koszuli i pretensją w głosie. To historia o poświęceniu, wstydzie, presji i o tym, jak w końcu zaczęłam szukać siebie.