Wigilijny sztorm: Sekrety polskiej rodziny i niewypowiedziane granice
Wszystko zaczęło się podczas wigilijnej kolacji, gdy zostałam zaatakowana przez teściów za to, że nie chciałam oddać swoich oszczędności na mieszkanie szwagra. W tej dramatycznej chwili pojawił się mój ojciec, który od lat był postrachem w naszym miasteczku, i postawił granicę, której nikt już nie odważył się przekroczyć. Ta noc zmieniła nie tylko moją rodzinę, ale i mnie samą.