„Magda, przecież to tylko pożyczka…” — a ja czułam, jak pęka we mnie coś, czego nie da się posklejać
„Magda, dasz radę, prawda?” — usłyszałam i poczułam, jak grunt usuwa mi się spod nóg… 💔 Zawsze byłam tą „dobrą”, tą od ratowania, tą, która nie odmawia. Ale pewnej nocy zrozumiałam, że moja pomoc zaczyna mnie niszczyć. Gdzie jest granica między miłością a autodestrukcją? Czy można postawić mur, nie tracąc rodziny? 🥀
Co byście zrobili na moim miejscu? #rodzina #granice #pożyczki #poczuciewiny #życienażywo