Syn powiedział mi przy drzwiach, że mam przestać „wpadać bez zapowiedzi”, a ja stałam z rosołem w ręku
Stanęłam w progu z garnkiem rosołu i usłyszałam od własnego syna, że mam nie wtrącać się do ich życia 😳. Myślałam, że synowa ma mnie po prostu gdzieś, ale potem wyszło coś, czego długo nie chciałam zobaczyć 💔. Do dziś nie wiem, czy bardziej zawiniła ona, ja, czy mój syn 🤷♀️. Najgorsze jest to, że najbardziej oberwał na tym mój wnuk 🥺.