„Moja córka prawie urodziła w kuchni, gotując obiad dla męża. Czy naprawdę tak wygląda miłość?”
Od lat obserwuję, jak moja córka Zuzia zatraca siebie, by zadowolić swojego męża. Gdy niemal urodziła w kuchni, gotując mu obiad, poczułam gniew, rozpacz i bezradność. Czy naprawdę wychowałam ją na kobietę, która w najważniejszym momencie życia myśli tylko o tym, czy jej mąż będzie miał ciepły posiłek?