Między długami a matczyną miłością: Moja walka o syna
Jestem Iwona i życie przewróciło mi się do góry nogami, gdy musiałam wybierać między własnym szczęściem a długami teściowej. W pogoni za ratowaniem rodziny straciłam bezcenny czas z moim synem. To moja spowiedź i pytanie: gdzie kończy się poświęcenie dla cudzej rodziny, a zaczyna walka o siebie?