Samotność na izbie przyjęć: Historia dziewięcioletniego chłopca, który musiał dorosnąć za wcześnie
Miałem dziewięć lat, kiedy sam trafiłem na izbę przyjęć, bo ból był nie do zniesienia. To, co lekarze wtedy zobaczyli, na zawsze zmieniło moje życie i rozbiło moją rodzinę. Ta historia to opowieść o samotności, braku miłości i o tym, jak próbowałem odnaleźć siebie w świecie pełnym obojętności.