Nie podpisałam kłamstwa własnego syna i do dziś pamiętam jego łzy, trzask drzwi i ciszę, która prawie rozbiła naszą rodzinę
Do dziś mam przed oczami wieczór, w którym mój syn błagał mnie, żebym sfałszowała podpis i uratowała go przed gniewem ojca. Serce matki kazało mi go chronić, ale wiedziałam, że jedno kłamstwo może zniszczyć w nim coś ważniejszego niż szkolna ocena. Straciliśmy wtedy spokój, zaufanie i kilka spokojnych nocy, ale właśnie ten ból nauczył nas wszystkich, czym naprawdę jest uczciwość.